← Wszystkie artykuły

5 min czytania

Masaż nuru — czym jest i jak się do niego przygotować

Śliski żel z wodorostów, mata zamiast stołu i masaż całym ciałem. Skąd wziął się nuru, jak przebiega sesja i jak wynieść z niej jak najwięcej.

Nuru przyjechało z Japonii, a jego nazwa pochodzi od słowa „śliski”. I to jest cała tajemnica tej techniki: specjalny, bezzapachowy żel na bazie wodorostów nori sprawia, że tarcie między dwoma ciałami niemal znika. Masażystka nie pracuje dłońmi — przesuwa się po Tobie całym ciałem, a Ty czujesz ciężar, ciepło i rytm, nie pojedyncze ruchy.

Jak wygląda sesja

Zaczynamy od wspólnego prysznica — żel działa najlepiej na czystej, lekko wilgotnej skórze. Potem przechodzicie na matę nuru, bo klasyczny stół nie wytrzymałby takiej ilości żelu. Pokój jest cieplejszy niż zwykle: żel szybko odbiera ciepło, więc temperatura ma znaczenie.

Pierwsze minuty to rozprowadzanie żelu i powolne, długie ślizgi wzdłuż pleców i nóg. Masażystka stopniowo przenosi na Ciebie więcej ciężaru ciała, zmienia pozycje, odwraca Cię na plecy. Sesja 60-minutowa pozwala na pełny cykl; w wersji 30-minutowej skupiamy się na plecach i nogach.

Jak się przygotować

Nie jedz obfitego posiłku na godzinę przed wizytą — na macie leży się płasko i obraca. Weź prysznic na miejscu, nie w domu; żel reaguje z resztkami kosmetyków i balsamów, więc skóra powinna być „goła”. Jeśli masz skłonność do alergii, powiedz o tym — żel jest hipoalergiczny, ale zawsze możemy zrobić próbę na przedramieniu.

Dla kogo

Nuru wybierają osoby, które chcą intensywnego kontaktu bez wysiłku z własnej strony. Jeśli to Twoja pierwsza wizyta w salonie, rozważ zaczęcie od masażu body to body na olejku — to podobne doznanie, ale w bardziej znajomej formie. Nuru zostaw na drugi raz, kiedy już wiesz, czego się spodziewać.

Chcesz sprawdzić na sobie?

Napisz na WhatsApp — doradzimy, który masaż wybrać na pierwszą wizytę.